[ziewa]. Strona: 4

Dodano: 2011-02-09 17:56

Demonika napisał(a):
hmm... mleko swego czasu zabraniali mi pić- wypłukuje wapń z kości. Po moim złamaniu nie piłam żadnego mleka. Prawie w ogóle.


Jeśli to prawda z tym wypłukiwaniem, to by wiele wyjaśniało, np. to, czemu w wyniku potrącenia mnie przez auto 8 lat temu nie miałam złamania nogi, tylko stłuczenie kolana i pęknięcie lekkie w mostku. Wtedy mleka nie piłam, tylko czasem jadłam te jogurty:)



Dodano: 2011-02-09 18:43

Demonika napisał(a):
hmm... mleko swego czasu zabraniali mi pić- wypłukuje wapń z kości. Po moim złamaniu nie piłam żadnego mleka. Prawie w ogóle.


artykuł prof. dr. hab. Stanisława Zmarlickiego z SGGW

Osteoporoza jest chorobą ludzi starych, ale jej korzenie tkwią w dzieciństwie.

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka osteoporozy jest niedobór wapnia w diecie. Dla człowieka najlepszym jego źródłem jest mleko i jego przetwory.



Dodano: 2011-02-09 18:46

Stopien obrażeń zależy również od siły uderzenia, w pewnych wypadkach nawet najmocniejsze kości ulegną złamaniu.
Może w tym wypadku było to po prostu szczeście?

A jesli chodzi o mleko to z tego co pamiętam tylko kilka, kilkanaście procent ludzi jest w stanie przyswajać krowie mleko i w żadnym wypadku w dzieciństwie. Człowiek przyswaja wapń z roślin strączkowych oraz z zielonych warzyw liściastych,np. rzymscy legioniści spożywali mało mięsa ale wielkie ilości sałaty i innych warzyw w stanie surowym. Osteoporoza występuje w panstwach gdzie spożywa się nabiał i jest prawie niespotykana w krajach Azji gdzie nie praktykuje się spożywania mleka i serów. Odsyłam do książki pt. "Pij mleko będziesz kaleką."

Dieta indywidualna jest ustalana na podstawie grupy krwi. Wielu wegan nie wygląda dobrze ponieważ ich dieta nie jest zróżnicowana, ani dobrze skomponowana i nie utrzymują oni aktywności fizycznej. Jak to powinno działać przedstawia ten film o diecie witariańskiej złożonej z surowych i nieprzetworzonych warzyw i owoców.



Ale podkreślam, że w polskich warunkach taka dieta jest droga ponieważ nie mamycałorocznej wegetacji no i trzeba ustaliĆ jej skład ze specjalistą a nie według własnego widzimisię.

Argument, że mięso daje siłę jest nietrafiony,
jeśli bez mięsa nie da się urosnąć to w jaki sposób owocożerne goryle których mięśnie są niemal identyczne z ludzkimi osiągają swoje 200 kilo masy mięśniowej, jak bykowi który je trawę udaje się urosnąć do jego rozmiarów?

A poniżej 56-letni kulturysta wegetarianin i witarianin który mleka nie ruszał od dekad.


Specjaliści na stronie rawnatureboy.com pomogą Ci skompilować dietę ale aktywnośĆ fizyczna zawsze stanowi jej niezbędny element.

Nie ma dobrych efektów bez wysiłku, to nie jest dieta dla leni, organizm wymaga ciągłej stymulacji przy takiej diecie.





Dodano: 2011-02-09 18:46

Vienna napisał(a):
[quote:8338506256="Demonika"]hmm... mleko swego czasu zabraniali mi pić- wypłukuje wapń z kości. Po moim złamaniu nie piłam żadnego mleka. Prawie w ogóle.


artykuł prof. dr. hab. Stanisława Zmarlickiego z SGGW

Osteoporoza jest chorobą ludzi starych, ale jej korzenie tkwią w dzieciństwie.

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka osteoporozy jest niedobór wapnia w diecie. Dla człowieka najlepszym jego źródłem jest mleko i jego przetwory.[/quote:8338506256]

słowo "przetwory" mnie ratuje:) w sumie każda teoria z tych 2ch pasowałaby do mojego przypadku plus skłonności osobnicze



Dodano: 2011-02-09 19:09 Zmieniono: 2011-02-09 19:19

Tak, są profesorowie i profesorowie, bywa, że niektórzy są na usługach przemysłu polecam do obejrzenia w całości ten wykład o mleku.



A tutaj prawdziwy wegetariański cherlak. XD
http://www.darkplanet.pl/gallery/photo/107373



Dodano: 2011-02-09 19:16

lukaszart napisał(a):
Tak, są profesorowie i profesorowie, bywa, że niektórzy są na usługach przemysłu polecam do obejrzenia w całości ten wykład o mleku.



A tutaj prawdziwy wegetariański cherlak.XD
http://www.darkplanet.pl/gallery/photo/107373

jest profesor i profesor i tak samo jest mleko i mleko. UHT nie tykam, bo syf niesamowity, ale zwykłe, które po 2 dniach się zepsuje pić nadal będę. przeczytalam o tych Japończykach którzy nie piją mleka i żyją 2x dłużej niż Amerykanie, tylko, że Amerykanie jedzą z reguły niesamowity syf, żyją w stresie i spalinach, więc jak dla mnie to nie ma co porównywać. za to dam Ci za przykład moją prababcię, która pzreżyła 2 wojny światowe, piła mleko codziennie! od krowy, nawet bez odtłuszczania (ja takiego tłustego nie strawię) i dożyła... 103 lat, więc to chyba w dużej mierze zależy od tego czy jest sie uczulonym na mleko i co to za mleko, bo jeśli jakieś,które ma miesięczny, albo o zgrozo roczny termin ważności, to wiadomo że nie jest nic warte i może tylko szkodzić.



Dodano: 2011-02-09 19:17 Zmieniono: 2011-02-09 19:18

Jeez, raz czytałam artykuł o pomidorach - zapobiegają się tworzeniu raka.

Za miesiąc czytam drugi artykuł o pomidorach. Nie, one są jednak rakotwórcze.


To nie jedz mięsa, ani mleka, już staryś jesteś, to co ci tam.

W każdym tam razie owoce i warzywa, szpinaki plus cytrynki, dla chłopczyka i dziewczynki, jedz owoce i warzywa to ci się poprawi grzywa...

co do gorylów czy co tam - to nie ludzie. poza tym są jakieś małpowate mięsożerne. aha? aha?

to po co gepard je antylopę?

edit: ja uht nie pije, to wiadomo już od 10249 lat, że uht to kupa



Dodano: 2011-02-09 19:21

Violanta napisał(a):
Jeez, raz czytałam artykuł o pomidorach - zapobiegają się tworzeniu raka.

Za miesiąc czytam drugi artykuł o pomidorach. Nie, one są jednak rakotwórcze.


To nie jedz mięsa, ani mleka, już staryś jesteś, to co ci tam.

W każdym tam razie owoce i warzywa, szpinaki plus cytrynki, dla chłopczyka i dziewczynki, jedz owoce i warzywa to ci się poprawi grzywa...

co do gorylów czy co tam - to nie ludzie. poza tym są jakieś małpowate mięsożerne. aha? aha?

to po co gepard je antylopę?

edit: ja uht nie pije, to wiadomo już od 10249 lat, że uht to kupa



No to napijmy się na to konto soku marchewkowego i kupmy sobie wibratory w kształcie marchewek to może też będzie zdrowy styl życia Ja po prostu staram się jeść w miarę zdrowo i to co mogę. :)



Dodano: 2011-02-09 19:25

Najpierw dowiedz się więcej na te tematy.
I obejrzyjcie wykład Dra. Veitha do końca.
To samo się tyczy innych filmów i książek w temacie.

Goryle to nie ludzie ale struktura mięśnijest niemal identyczna i nie myl goryla z wszystkożernym szympansem czy pawianem.

Japończycy żyją w o wiele większym stresie z powodu swojej kultury pracy.

Proszę oglądajcie wykłady do końca przed wydaniem opinii.



Dodano: 2011-02-09 19:29

Sorry, nawet jak się mylę, ale chyba nie zmienię swojego zdania. Włączyłam to, ale od razu wyłączyłam.

Nie chce mi sie tego oglądać. Aaaj, tam. Najwyzej kości mi się połamio.



Dodano: 2011-02-09 19:29

lukaszart napisał(a):
Najpierw dowiedz się więcej na te tematy.
I obejrzyjcie wykład Dra. Veitha do końca.
To samo się tyczy innych filmów i książek w temacie.

Goryle to nie ludzie ale struktura mięśnijest niemal identyczna i nie myl goryla z wszystkożernym szympansem czy pawianem.

Japończycy żyją w o wiele większym stresie z powodu swojej kultury pracy.

Proszę oglądajcie wykłady do końca przed wydaniem opinii.



a co myślisz na temat diety Duncana?:)



Dodano: 2011-02-09 19:32

Mleko dla dobre tylko do pewnego wieku. Osoby starsze i Ci po złamaniach nie powinni go pić. Mówię szczerą prawdę. Słyszałam to od niejednego lekarza.

soki marchewkowe są dobre i dla wegan się zaleca jedzenie marchewek...



Dodano: 2011-02-09 19:54 Zmieniono: 2011-02-09 19:56

Chyba DUKANA.

Hmmmm, coś słyszałem ale muszę się bliżej zapoznać z tematem. Na razie jem dużo ryżu, bananów, makaronu [nienawidzę makaronu], owoców i warzyw, surowych w miarę mozliwości. Plus zero kawy, cukru rafinowanego, mleka, wysokoprzetworzonych przekąsek typu chipsy, batoniki i inne takie śmieci, zastępuje je rodzynkami, ziarnem dyni i słonecznika, migdałami itp..

Efekt po zmianie diety i odrzuceniu używek jest taki, że się nie przeziębiam i ćwiczę półnago na strychu przy ujemnych temperaturach a grypy nie łapię nawet gdy wszyscy wokół chorują.

Nawet jeśli chodzi o piwo to trzymam dyscyplinę - max. 2 w miesiącu.

I nie są to żadne wielkie wyrzeczenia, a korzyści jakie to przynosi są naprawdę wielkie.

Powinienem was jeszcze lojalnie ostrzec przed sztucznymi słodzikami typu Aspartam z kodem E-951 i jego pochodnymi, jest on dużo groźniejszy od mleka.

Jako słodzik najlepszy jest naturalny Ksylitol z kory brzozowej albo roślina zwana Stewią.



Dodano: 2011-02-09 20:13

obejrzalam ten fragment, ale jak sie okazuje to 1 z 11... nie mam za bardzo czasu zeby obejzrec całość. natomiast ten wklejony pzrez Ciebie jest o tym ze nie trawimy kazeiny, ale nie jest tajemnicą , że nie trawimy celulozy a jakos roślny zjadamy... do tego jest to zdrowe, bo przesuwa nam treść pokarmową,itd. celuloza to po prostu błonnik. jemy, nie trawimy, nie umieramy...

a tak na marginesie, ten profesor jest kreacjonistą? bo na początku jest napisane ze jego główne dziedziny to kreacjonizm/ewolucja i do tego zajmuje sie wspolczesnymi zjawiskami i ocenia je na gruncie biblijnych proroctw... ? ekhm, troche sie uprzedziłam.

wiesz, bede sie nadal opierać na wieloletnich badaniach na temat spozywania mleka, mowie tu o swojej rozległej rodzinie i moich przodkach, mleko na stole bylo tam codziennie- wiekszosc mojej rodziny jest ze wsi i hodowali krowy, byli zdrowymi ludzmi, dożywającymi wielu, wielu lat w naprawdę niezłej kondycji.

a co do Japonii to jets to kraj kontrastów: z jednej str. ludzie, którzy jezdzą po całym kraju oglądać kwitnienie wiśni, a z drugiej umierający przed komputerem z wycienczenia.



Dodano: 2011-02-09 20:23 Zmieniono: 2011-02-09 20:26

Dlatego wykład Dra. Veitha trzeba obejrzeć w całości by wiedzieć o co chodzi.
Kreacjonizm i ewolucjonizm rozpatruje on wspólnie i porównawczo. Jak wielu ludzi starszego pokolenia rozpatruje on współczesne problemy pod kątem wartości katolickich.

Moim zdaniem jego poboczne zainteresowania nie przekreślają jego wiedzy z zakresu biologii i żywienia o czym świadczy światowe zainteresowanie jego wykładami.

Jesli chodzi o twoją rodzinę i mleko to Veitch również przyznaje, że pewna niewielka grupa ludzi może zażywać mleko i jego przetwory bez szkody dla zdrowia. Problem tkwi w tym, że producenci wmawiają ludziom, że jest ono dobre dla wszystkich.

Tak, Japonia to kraj kontrastów ale ostatnio prześcigają ją w tym Chiny i Indie.
Temat japońskich subkultur jest prawdziwie fascynujący i wart zagłębienia się.



Dodano: 2011-02-09 21:02

a ja piję uht i jem same niezdrowe rzeczy bo nie mam kasy na zdrowe żarcie i nie mam żadnych problemów ze zdrowiem :] (oprocz slabego wzroku po rodzicach)

ludzie, z nudow wam sie przewraca w glowie. do roboty albo do nauki.

mam gdzies w jaki sposob zabijaja kurczaki. nie przepadam za zwierzetami, juz wole rosliny, sa mniej wymagajace. i tym bardziej smiesza mnie wszyscy ekoterrorysci i pseudo obroncy. a jestem przyrodnikiem z wyksztalcenia wiec nie brak mi swiadomosci w tej dziedzinie.

no ale jak chcecie sie w to bawic, wasza sprawa. czasami wchodze na te wszystkie wegetarianskie z czystej ciekawosci, co ci ludzie jeszcze wymysla za argumenty.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-02-09 21:37

Ignorancja nie boli ale do czasu.
Póki masz młody organizm to nie będziesz odczuwać ujemnych skutków takiej diety.

Zdrowa dieta wcale nie musi być droga a poza tym stanowi inwestycję we własne zdrowie i na pewno wychodzi taniej niż leczenie w przyszłości.

Jeśli chodzi o fast foody i słodycze te te europejskie nie są jeszcze tak marnej jakości jak te amerykańskie ale powoli zmienia się to na naszą niekorzyść.

Na początek wystarczy zrezygnować wyłącznie z używek i bezwartościowych przekąsek.



Dodano: 2011-02-09 22:16

Ja tam też jestem uczulona na mleko, tzn nie toleruję laktozy. Nawet po głupim serze czy jogurcie mam wzdęcia, ale i tak bywa, że się nań skuszę. I szczerze mówiąc, przestałam za bardzo zwracać uwagę na to co jem, bo każdy ma inne zdanie na temat, co jest zdrowe, a co szkodzi. Pojawiają się nawet sprzeczne informacje, jedni naukowcy udowadniają coś, inni to obalają. Naprawdę trudno dziś wierzyć w cokolwiek, bo jest chaos informacyjny. Ale i tak najbardziej prawdopodobna jest wersja, że jemy przetworzoną, nafaszerowaną chemią żywność, która powoli wszystkich zabija. Myślę więc, że nie ma się o co za bardzo szczypać.
Oczywiście nie obżeram się na potęgę, unikam raczej tłustych potraw, z mięsa i wędlin tłuszczyk odkrawam w pański sposób, ostatnio nawet więcej warzyw jadam. Owoców niestety nie lubię, zjem raz na rok, słodyczy też unikam, choć raz na jakiś czas zdarzy się nagła potrzeba zjedzenia kawałka czekolady. W dzieciństwie dość się słodyczy najadłam. Jedyna moja słabość, to wino i ogólnie alkohol, który zdrowy nie jest, ale to już inna bajka.
Generalnie uważam za przesadę szaleństwo z dietami przewymyślnymi. Każdy powinien jeść po prostu z umiarem, w miarę możliwości, to co lubi, zamiast katować się odmawiając sobie większość rarytasów.

A ryż jest dobry, lubić ryż, lubić, z warzywami, kurczakiem i grzybkami mun



Dodano: 2011-02-10 11:24

sphinxia napisał(a):
Każdy powinien jeść po prostu z umiarem, w miarę możliwości, to co lubi, zamiast katować się odmawiając sobie większość rarytasów.


Dlatego jem to co lubię i jestem weganką :D



Dodano: 2011-02-10 12:43

powiedzenie "nie obchodzi mnie w jaki sposób są zabijane kurczaki" jest czystą ignorancją, można nie lubić zwierząt, ale to nie tłumaczy złego ich traktowania i przyzwolenia na to



Dodano: 2011-02-10 12:58

Mnie nie obchodzi jak zabija sie kurczaki - kurczaki hoduje sie po to, aby je zjeść. Człowiek ma kły, a wiec jest przystosowany do jedzenia mięska, więc wszelkie przejawy wegetarianizmu o weganizmie nie wspominajac uważam ża cos sprzecznego z naturą i wynikają bardziej z osobistych przekonań lub z faktu, że komuś mięso po prostu nie smakuje.

Gdyby człowiek nie był mięsożerny to przede wszystkim nie trawiłby tego typu pokarmu


.


Dodano: 2011-02-10 13:16

lukaszart napisał(a):
Ignorancja nie boli ale do czasu.
Póki masz młody organizm to nie będziesz odczuwać ujemnych skutków takiej diety.

Zdrowa dieta wcale nie musi być droga a poza tym stanowi inwestycję we własne zdrowie i na pewno wychodzi taniej niż leczenie w przyszłości.

Jeśli chodzi o fast foody i słodycze te te europejskie nie są jeszcze tak marnej jakości jak te amerykańskie ale powoli zmienia się to na naszą niekorzyść.

Na początek wystarczy zrezygnować wyłącznie z używek i bezwartościowych przekąsek.


Bylebyś sie nie stał ortorektykiem uzależnionym od bycia na diecie. Wiesz, z długowiecznością i zdrowym trybem życia też jest różnie. Uradowałam się niezmiernie tym, iż angielski malarz 20wieczny Bacon żył chyba z 90 lat, a ćpał i chlał (co nie znaczy, że ja zamierzam tak robić, bo nie zamierzam). Wiem natomiast, że musze uważać na to co jem i na stresy ze względu na...skórę (mam skłonności do atopowego zapalenia skóry). tak czy tak lukaszart póki co wyglądasz całkiem sexy i oby tak zostało.



Dodano: 2011-02-10 15:26

No tak, Lukaszart pochwalił się zdjęciem i faktycznie dobrze wygląda. Moja rada: nie żeń się, bo zrobisz leniwy i gruby

Co do mięsa: smakuje paskudnie, ale dzisiaj mamy cały szereg dostępnych przypraw do wyboru, a z przyprawami smakuje o niebo lepiej.
Generalnie człowiek jest wszystkożerny i taka jest prawda.
Moja znajoma ostatnio rozwaliła mnie stwierdzeniem, że człowiek nie pochodzi od małpy, tylko jest jej krzyżówką ze świnią. Dlaczego? Bo świnia też zeżre wszystko, a niektórzy to nawet wyglądają, jak świnie.
Error, co? <lol>



Dodano: 2011-02-10 20:27

Harlequin napisał(a):
Mnie nie obchodzi jak zabija sie kurczaki - kurczaki hoduje sie po to, aby je zjeść. Człowiek ma kły, a wiec jest przystosowany do jedzenia mięska, więc wszelkie przejawy wegetarianizmu o weganizmie nie wspominajac uważam ża cos sprzecznego z naturą i wynikają bardziej z osobistych przekonań lub z faktu, że komuś mięso po prostu nie smakuje.

Gdyby człowiek nie był mięsożerny to przede wszystkim nie trawiłby tego typu pokarmu



ale ja jestem za jedzeniem mięsa, zwracam tylko uwagę na to, że trzeba to robić zadając jak najmniej cierpienia...



Dodano: 2011-02-15 18:54 Zmieniono: 2011-02-15 18:55

zawsze gdy zaczynam czytać to co napisałaś, myślę, "na bank Demonika". Potem sprawdzam na dole kto napisał.
Jeszcze się nie pomyliłam.

Nie lepiej by Ci było założyć bloga w internecie ? Zawsze wydawało mi się, że Dark Planet nie służy do opisywania swojego życia. Typu "ale mam zaległości w szkole".

Jasne... nie muszę czytać, nie muszę komentować.
Zwykle tego nie robię.

Ale Ty piszesz "Irytują mnie niektórzy użytkownicy DP "
więc ja mogę napisać "irytuje mnie robienie z DP pamiętnika"

pozdrawiam.


"Music is my power, Music is my life"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło